JAROSŁAW M. TYSZKO

  • Jarosław Tyszko - FotografFOTOGRAF: ślubny reportażowy, fashion, beauty.
  • Założyciel czasopisma internetowego „FOKREL” oraz marki: Up make Up
  • Założyciel Internetowej Szkoły Grafiki i Fotografii.
Pierwszym aparatem, który trafił w moje ręce, była mała, rosyjska Smiena, w której założona została czarno-biała klisza. Wtedy właśnie powstały moje pierwsze kadry, dzięki którym zauroczyła mnie fotografia.

Apetyt rósł w trakcie jedzenia. Kolejnymi aparatami były lustrzanki Praktica, Zenith TTL i wszystko to, co dostałem w swoje ręce, a można było do tego załadować kliszę już nie tylko czarno-białą, ale i kolorową marki Fuji czy Kodak. Zbierane mozolnie złotówki, przeznaczałem na zakup nowych klisz, obiektywów oraz wywoływanie zdjęć, co było konieczne, by zobaczyć efekty swojego wysiłku.

Później nastał czas przyjaźni, z pierwszą lustrzanką cyfrową – Nikon D70. Był on wtedy szczytem marzeń, mimo iż dziś potraktowałbym go zapewne jak mój pierwszy aparat na kliszę. Ze względu na możliwość robienia “nieskończonej” ilości zdjęć, wcześniej ograniczanej przez ilość klatek kliszy, rozpoczął się czas eksperymentowania z wieloma rodzajami fotografii.
Pojawiło się makro, packshoty, fotografia industrialna, przyrody, ale mimo to wracałem do fotografowania ludzi, podpatrywania codzienności, uchwycenia emocji, które były tak zwiewne jak szybkie klapnięcie migawki w aparacie. To było jednak to coś, co potrafiło wzbudzać we mnie najwięcej emocji i stało się bezwarunkową pasją. Mimo upływającego czasu, wciąż jestem zauroczony fotografowaniem ludzi. Ich emocje, uczucia, gesty, sytuacje które tworzą, budują świat, chcę zatrzymywać je w swoich kadrach.
Każda z sesji ukazuje coś zupełnie innego. Ślub to zmienność emocji, trudno odgadnąć, co wydarzy się po kolejnym naciśnięciu migawki. Wesele- radość i głębia człowieka, który odczuwa wolność tworzoną przez muzykę na parkiecie. Chrzest – niezapomniane dla rodziców chwile z życia ich małego człowieka, a komunia to ogrom emocji dla młodego “komunisty” :). Cudowne sesje wykonuje się dzieciom- ich naturalność, szczerość i bezpośredniość zachwyca. Wiele piękna wnoszą też sesje kobiece. Gromimy kompleksy,  a zdjęcia stają się swego rodzaju psychologiczną grą między kobiecością, a obiektywem aparatu.
Wiele można pisać o tym, co daje sesja fotograficzna, ale żeby to poczuć, trzeba stanąć przed obiektywem i stać się częścią tego osobiście.
Spróbuj jeśli chcesz – Zapraszam!